Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin wygrywa drugie spotkanie w tym sezonie. Akademiczki pokonały na wyjeździe beniaminka z Poznania – Enea AZS – 77:54. Cieszyć mogą zdobyte dwa punkty, bo styl momentami był wręcz opłakany.
Powiedzieć, że to był mecz błędów, to nie powiedzieć nic. Oba zespoły zanotowały po 20 strat. Goście niemal każdą kwartę zaczynali w ten sam sposób – od zgubienia piłki w kilku kolejnych akcjach. Zawodniczki z Wielkopolski nie miały jednak żadnych argumentów, żeby to wykorzystać. Wystąpiły bez jednej z Amerykanek Jazmine Davis, która nabawiła się kontuzji w pierwszym meczu. Z kolei jej rodaczka Sidney Cook oszczędzała się, bo grała w masce ochronnej na twarzy. W ataku miejscowe spisywały się katastrofalnie.
„Pszczółki” przez ponad 5 minut męczyły się z rywalkami, a potem wypracowały sobie dwucyfrową przewagę. Warto je pochwalić za grę w obronie w drugiej kwarcie. Pozwoliły gospodyniom zdobyć tylko 3 punkty – wszystkie z rzutów wolnych. Do przerwy lublinianki prowadziły 45:12. Po zmianie stron uciekła im koncentracja, przez co inicjatywa należała do poznanianek. Nie było jednak mowy o odzyskaniu prowadzenia. Akademiczki spokojnie dowiozły wygraną do końca.
W następnej kolejce lublinianki pauzują. Do gry powrócą 14 października. Ich rywalem w hali MOSiR będzie InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wielkopolski.
======
Enea AZS Poznań – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 54:77 (9:20, 3:25, 17:12, 25:20)
Pszczółka: Ugoka 13, Fitzgerald 11, Mistygacz 6, Butulija 10, Witkowska 4 – Cebulska 5, Dobrowolska 9, Poleszak 4, Dorogobuzowa 14, Kędzierska
Trener: Wojciech Szawarski
Enea: Woźniak 10, Bednarczyk 7, Tyszkiewicz 7, Parzeńska 6, Niemojewska 4 – Cook 7, Nowicka 3, Szloser 5, Marciniak 5, Stefańczyk, Kotula
Trener: Krzysztof Dobrowolski
Sędziowie: Bartosz Puzoń, Ewa Matuszewska, Tomasz Szczurewski



