Bolesna porażka PGE Startu w meczu z mistrzem Polski

Koszykarze PGE Startu Lublin doznali bardzo dotkliwej porażki w meczu ligowym z Legią Warszawa. W spotkaniu rozegranym w hali Globus lublinianie przegrali aż 52:84, a przewaga zespołu ze stolicy była widoczna praktycznie od pierwszego gwizdka.

fot. PGE Start Lublin (facebook)

Już początek meczu pokazał, że będzie to dla gospodarzy niezwykle trudny wieczór. Legia od pierwszych akcji postawiła na agresywną obronę na całym parkiecie i szybkie przejście do ataku. Start miał ogromne problemy z wypracowaniem czystych pozycji rzutowych, popełniał straty i bardzo długo nie potrafił znaleźć rytmu w ofensywie. Efekt był brutalny. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 7:21, a przewaga gości rosła z każdą minutą.

W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie. Legioniści konsekwentnie wykorzystywali błędy rywali, dominowali pod koszami i skutecznie punktowali zarówno po kontratakach, jak i z ataku pozycyjnego. Start próbował reagować rotacjami w składzie, jednak skuteczność nadal była bardzo niska. Do przerwy gospodarze zdobyli zaledwie 20 punktów, a Legia schodziła do szatni z wysokim prowadzeniem 41:20.

– Mówił trener Startu Wojciech Kamiński

Po zmianie stron Start Lublin wyszedł na parkiet z większą energią i przez kilka minut grał odważniej w ataku. Udało się nawet wygrać fragment trzeciej kwarty, jednak każda próba odrabiania strat była szybko gaszona przez dobrze zorganizowaną drużynę z Warszawy. Legia spokojnie kontrolowała tempo spotkania, dzieliła się piłką i nie pozwalała gospodarzom na dłuższe serie punktowe.

W czwartej kwarcie różnica punktowa tylko się powiększała. Legioniści grali już bardzo pewnie, korzystali z szerokiej rotacji i utrzymywali wysoką intensywność w obronie. Startowi brakowało skuteczności z dystansu, a kolejne niecelne rzuty przekładały się na szybkie punkty rywali. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 84:52 dla Legii Warszawa.

– Podsumował zawodnik gospodarzy Bartłomiej Pelczar

Najskuteczniejszym zawodnikiem zwycięskiego zespołu był Race Thompson, który zdobył 19 punktów i dołożył 7 zbiórek. Solidne wsparcie dali mu także Shane Hunter oraz Jayvon Graves. W ekipie PGE Startu Lublin wyróżniał się Quincy Ford, jednak przy tak dużej przewadze rywali jego dorobek punktowy nie miał wpływu na końcowy rezultat.

Dla Startu to jedna z najwyższych porażek w obecnym sezonie Orlen Basket Ligi i mecz, który z pewnością będzie wymagał dokładnej analizy. Przed kolejnymi spotkaniami lublinianie muszą przede wszystkim poprawić skuteczność rzutową oraz organizację gry w ataku, bo w starciu z Legią różnica klas była aż nadto widoczna.
Okazja na rehabilitację dla czerwono-czarnych przyjdzie już 1-ego lutego kiedy podejmą beniaminka Miasto Szkła Krosno

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Lublin To Sport, Sport