Bogdanka LUK Lublin wyrównała stan rywalizacji finałowej w PlusLidze

Fot. PlusLiga/Krzysztof Popiół

Postawieni pod ścianą mistrzowie Polski wyszli z opresji. Bogdanka LUK Lublin pokonała Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:1 w drugim spotkaniu finałowym PlusLigi. Mecz okazał się niezwykle emocjonujący nie tylko ze względu na poziom sportowy zaprezentowany przez obie drużyny, ale także na kontrowersyjne decyzje sędziów. O tym, kto obejmie prowadzenie w walce o złoto, dowiemy się 2 maja w Sosnowcu.

Spotkanie w Hali Globus lepiej rozpoczęli goście, którzy po błędzie w ataku Lublinian prowadzili 4:1. Chwilę później gospodarze doprowadzili do remisu 5:5 po asie serwisowym Aleksa Grozdanova. Od tego momentu gra była wyrównana, jednak z czasem dwupunktową przewagę wypracował Aluron CMC Warta Zawiercie. W końcówce seta Jurajscy Rycerze powiększyli prowadzenie dzięki zagrywkom Jurija Gladyra i Miguela Tavaresa. Przy stanie 23:25 dla gości Bogdanka LUK Lublin próbowała jeszcze odrobić straty, jednak zwycięstwo 25:21 przypieczętował asem serwisowym Aaron Russell.

Drugą partię dynamicznie rozpoczęli obrońcy tytułu, którzy po ataku Jacksona Younga prowadzili 5:1. Z akcji na akcję gra lubelskiej drużyny wyglądała coraz lepiej, co przełożyło się na budowanie przewagi sięgającej nawet siedmiu punktów. Od stanu 12:8 Aluron CMC Warta Zawiercie stopniowo odrabiał straty, doprowadzając do wyniku 15:14. Lublinianie zachowali jednak czujność i nie pozwolili odebrać sobie prowadzenia. Kluczowe były ataki Wilfredo Leona przy stanie 20:17. Ostatecznie Żółto-Czarni wygrali drugiego seta 25:21 po błędzie w zagrywce rywali.

– mówił po meczu trener Bogdanki LUK Lublin, Stephane Antiga.

Trzecia odsłona była wyrównana do stanu 6:6. Następnie kilkupunktową przewagę wypracowali wicemistrzowie Polski, jednak Bogdanka LUK Lublin odrobiła straty i objęła prowadzenie 17:15. Chwilę później Zawiercianie doprowadzili do remisu, lecz popełniane błędy pozwoliły gospodarzom ponownie odskoczyć na 22:20. Losy tej partii rozstrzygnęły się w końcówce. Piłkę setową dla gospodarzy wywalczył Mateusz Malinowski przy stanie 24:23, a w kolejnej akcji efektowny blok Marcina Komendy dał zwycięstwo 25:23.

W kolejną odsłonę lepiej weszli przyjezdni, którzy po ataku Bartłomieja Bołądzia prowadzili 9:6. Zawiercianie szybko zdobywali kolejne punkty po serii trudnych zagrywek Bartosza Kwolka, dających przewagę 12:6. Gdy na tablicy wyników widniał rezultat 18:12 na ich korzyść, kibice w Hali Globus byli przekonani, że o losach meczu rozstrzygnie tie break. Nowe siły wstąpiły jednak w Bogdankę LUK Lublin, która dzięki zagrywkom Fynniana McCarthiego szybko odrabiała straty. Sporo emocji dostarczyła sama końcówka rozgrywana punkt za punkt. Najpierw piłkę setową wywalczyli Zawiercianie po ataku Mateusza Bieńka. Mistrzowie Polski zdołali doprowadzić do rezultatu 24:24. Grę na przewagi zakończył punktowy blok Żółto-Czarnych, który zamknął seta wynikiem 29:27.

Najlepszym zawodnikiem spotkania został Wilfredo Leon.

Rywalizacja finałowa między Bogdanką LUK Lublin a Aluronem CMC Wartą Zawiercie przenosi się do Sosnowca. Trzecie spotkanie odbędzie się w sobotę, 2 maja 2026 roku, o godzinie 14:45.

Share Button
Opublikowano w Lublin To Sport, Po Drugiej Stronie Siatki, Sport