Bogdanka LUK Lublin ponownie w finale mistrzostw Polski!

Fot. PlusLiga/Łukasz Gorajek

Siatkarze z Lublina meldują się w meczach o złoty medal PlusLigi. Drużyna Stephane’a Antigi przed własną publicznością pokonała w drugim półfinale PGE Projekt Warszawa 3:1. Gospodarze awansowali do finału, w którym podobnie jak w ubiegłym sezonie, zmierzą się z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Tym razem rywalizacja toczyła się będzie się do trzech zwycięstw.

Wszystko jest już jasne. O tytuł mistrzowski powalczą zwycięzca rundy zasadniczej oraz obrońca tytułu, który zakończył ją na trzecim miejscu. Starcie Aluronu CMC Warty Zawiercie z Bogdanką LUK Lublin stanowi powtórkę rywalizacji sprzed roku, którą w czterech spotkaniach zamknęli Żółto-Czarni, zdobywając pierwsze w historii mistrzostwo polski. Podium uzupełni wygrany z pary Asseco Resovia Rzeszów – PGE Projekt Warszawa.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy od pierwszych akcji imponowali w ofensywie. Już na samym początku partii asem serwisowym popisał się Wilfredo Leon, dając prowadzenie Lublinianom 5:2.  Przyjezdni mieli problemy w zatrzymaniu ataków przeciwników, a w dalszej części sami nie potrafili zdobywać punktów ze względu na dobrze funkcjonujący blok lubelskiej drużyny. O pełnej kontroli nad przebiegiem seta świadczy wysoka wygrana 25:14, która nastąpiła po błędzie w ataku siatkarzy ze stolicy.

– przyznał szkoleniowiec PGE Projektu Warszawa, Kamil Nalepka.

W kolejnej partii goście wrócili do lepszej dyspozycji, co przełożyło się na wyrównaną rywalizację. Remis utrzymywał się przez znaczną część seta, a ostateczne rozstrzygnięcie nastąpiło w końcowych fragmentach. Pierwszą piłkę przy stanie 24:23 uzyskali Lublinianie po zepsutej zagrywce Bartosza Bednorza. Warszawianie zdołali odrobić punktową stratę doprowadzając do gry na przewagi. Dwie kolejne akcje należały już do Żółto-Czarnych, którzy wygrali seta wynikiem 26:24.

Trzeci set zaczął się od wypracowania dwóch „oczek” przewagi przez przyjezdnych. Od stanu 9:7 na ich korzyść Warszawianie konsekwentnie powiększali dystans punktowy. Seria zagrywek Jana Firleja skierowana w Wilfredo Leona wpłynęła na jakość przyjęcia, co przełożyło się na pogorszenie skuteczności w ataku. Bogdanka LUK Lublin próbowała odrobić stratę sięgającą nawet osiem punktów. Nadzieję kibiców na wyrównanie wyniku wzbudził as serwisowy Wilfredo Leona przy przewadze Warszawian 16:12. Jednak od tego momentu to przyjezdni dominowali na boisku. Set rezultatem 25:18 na ich korzyść zamknął atak Jakuba Kochanowskiego.

Nowe siły wstąpiły w lubelską drużynę już od początku czwartej odsłony. Jej otwarcie przypominało scenariusz seta pierwszego zupełnie prowadzonego pod ich kontrolą. Żółto-Czarni już na wstępie popisali się pojedynczym blokiem w wykonaniu Aleksa Grozdanova na wynik 5:2. W kolejnych akcjach mistrzowie Polski dokładali coraz więcej punktów w ataku, natomiast w drugiej połowie seta serię asów serwisowych posłał Wilfredo Leon. Widniejący na tablicy rezultat 18:9 na korzyść Bogdanki LUK Lublin oznaczał, że przyjezdni nie będą w stanie zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Awans do drugiego z rzędu finału mistrzostw Polski nastąpił po ataku Jacksona Younga na 17:25.

Statuetka dla najlepszego zawodnika trafiła do Wilfredo Leona.

– mówił trener Bogdanki LUK Lublin, Stephane Antiga.

Pierwsze spotkanie finałowe lubelska drużyna rozegra na wyjeździe. W sobotę, 25.04.2026 r. o godz.  14:45 w Sosnowcu zagra z Aluronem CMC Wartą Zawiercie.

Share Button
Opublikowano w Lublin To Sport, Po Drugiej Stronie Siatki, Sport