Wiózł do Rosji niezabezpieczony, łatwopalny ładunek 21 ton farby. Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Lublinie skontrolował kierowcę tira.
Sytuacja miała miejsce we Wrońcu. Inspektorzy skontrolowali ciągnik siodłowy z naczepą należący do polskiego przewoźnika. Łatwopalna farba była zapakowana w bębny stalowe, jednak zabezpieczenie ładunku pozostawiało wiele do życzenia.
- mówi Naczelnik Wydziału Inspekcji Paweł Gruszka.
Ponadto obowiązkowa pomarańczowa tablica, ostrzegająca kierowców o przewożeniu przez pojazd towarów niebezpiecznych, była zamocowana za pomocą plastikowych opasek zaciskowych. Nie posiadała także wymaganych właściwości odblaskowych i była zużyta. Natomiast gaśnice wymagane przy transporcie były bez ważnej kontroli okresowej.
Przedsiębiorcy grozi kara w wysokości 1700 złotych. Kierowca, który do czasu usunięcia nieprawidłowości nie będzie mógł kontynuować jazdy, zapłaci dodatkowo 1000 złotych grzywny.
Zobacz też: Firmy upadają. Winna tylko pandemia?



