Od 1 marca wchodzą w życie przepisy ograniczające handel w niedzielę.
W myśl ustawy – od marca sklepy będą czynne w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca.
Od 2019 roku, sklepy będą otwarte jedynie w ostatnią niedzielę miesiąca. Od 2020 roku będzie obowiązywał całkowity zakaz handlu w niedzielę. Wyjątkiem będzie 7 dni w roku. Trzy przedświąteczne oraz w ostatnie niedziele przypadające w styczniu, kwietniu, czerwcu i sierpniu, czyli wtedy, gdy sklepy organizują wyprzedaże.
Jak program wygląda z ekonomicznego punktu widzenia mówi Łukasz Jasiński z katedry teorii historii ekonomii UMCS.
Łukasz Jasiński podkreśla, że najbardziej mogą ucierpieć duże sklepy. Ponadto problemy mogą spotkać osoby dorabiające sobie w weekendy, czyli np. studentów dziennych.
Jednocześnie ograniczenia takie mogą powodować znacznie większe tłoki w soboty. Przez to trudniej będzie znaleźć miejsce parkingowe, czy też dłużej będziemy stać w kolejkach.
Podobny zakaz jakiś czas temu wprowadzono na Węgrzech, jednak rząd szybko się z tego wycofał, dodaje Łukasz Jasiński
Ograniczenie handlu w niedzielę panuje jednak w niektórych krajach zachodnich – m.in. w Niemczech i Austrii, ale także w Belgii, Francji i Grecji.
W tych dwóch pierwszych obowiązuje tzw. sonntagsruhe, czyli „niedzielna cisza”. Oznacza to, że zamknięte są wszystkie sklepy. Otwarte są jedynie stacje benzynowe i sklepiki na dworcach kolejowych oraz położone w sąsiedztwie atrakcji turystycznych.
Tłumaczy Łukasz Jasiński.
A o to co na temat zakazu handlu w niedziele sądzą mieszkańcy Lublina, spytała nasza reporterka Katarzyna Śpiewak
W tym roku czeka nas 39 niedziel, w które sklepy będą nieczynne.
Dźwięk: Katarzyna Śpiewak, Szczepan Pawłosek, Marta Micał



