Wielkie emocje do samego końca w Lublinie. PGE Start Lublin pokonał Tauron GTK Gliwice 86:82
Mecz między PGE Start Lublin a Tauron GTK Gliwice rozpoczął się bardzo niekorzystnie dla gospodarzy. Gliwiczanie szybko narzucili swoje warunki, nie pozwalając Lublinianom na wykończenie akcji oraz odpowiadając szybko i zdecydowanie w ofensywie. Start miał wyraźne problemy z kreowaniem rzutów, a nieskuteczność była widoczna nawet przy ponowieniach akcji po ofensywnych zbiórkach. Pierwsza kwarta upłynęła pod pełną kontrolą GTK, które dominowało również na tablicach i w defensywie w pewnym momencie prowadząc nawet dziewiętnastoma punktami.
Od drugiej odsłony lublinianie zaczęli wyglądać znacznie lepiej. Poprawili intensywność w obronie, pojawiły się przechwyty i skuteczniejsze wykończenie akcji, co pozwoliło im zmniejszyć straty. Mimo tego Gliwice potrafiły odpowiedzieć kolejnym mocnym fragmentem gry i utrzymywały bezpieczną przewagę. W dalszej części pierwszej połowy oglądaliśmy wymianę ciosów, szczególnie zza łuku, ale to GTK pozostawało drużyną bardziej efektywną – zarówno w rzutach, jak i na zbiórkach, zwłaszcza w ataku.
Opowiadał po meczu kapitan Startu Lublin – Filip Put.
Po przerwie Start wszedł na jeszcze wyższy poziom. Szybkie akcje i dobra organizacja gry w ataku, napędzane głównie przez Jordana Wrighta i Liama O’Reilliego, pozwoliły gospodarzom stopniowo odrabiać straty. Wright przejął ciężar ofensywy, trafiając zarówno z dystansu, jak i po wejściach pod kosz, a solidna obrona skutecznie ograniczała poczynania rywali. Przewaga GTK zaczęła topnieć, aż zrobiło się naprawdę nerwowo.
W czwartej kwarcie Gliwice ponownie spróbowały odskoczyć, wykorzystując szybkie kontry, ale Start nie odpuszczał. Świetna zespołowa gra w obronie oraz przebudzenie się reszty drużyny po drugiej stronie boiska pozwoliły nadrobić straty w ostatnich minutach tego spotkania. Jordan Wright zdobywał punkt za punktem, ale to Liam O’Reilly był zawodnikiem, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie, wieńcząc imponujący powrót po bardzo trudnym początku spotkania.
Mówił o wnioskach i planach na kolejny sezon, Filip Put.
Kluczowymi zawodnikami tego spotkania był Jordan Wright, który zanotował aż 27 punktów oraz Liam O’Reilly – zdobywca 21 oczek. Kolejny mecz lubelskiej drużyny już 03.05 o 17:30. PGE Start Lublin podejmie w Hali Globus Arkę Gdynie.



