W lokalu po Karczmie Słupskiej na rogu alei Racławickich i ulicy generała Sowińskiego miała powstać filia Miejskiej Biblioteki Publicznej. Jednak największą przeszkodą jest brak pieniędzy na dostosowanie go do potrzeb instytucji.
Karczma wyprowadziła się z lokalu w roku 2010, po niej jeszcze jeden przedsiębiorca prowadził tam usługi gastronomiczne. Miasto przekazało obiekt bibliotece w roku 2015 i od tamtej pory nie zostały przeprowadzone żadne prace poza inwentaryzacją powierzchni.
O bieżącej sytuacji planowanej filii mówi Piotr Tokarczuk, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej imieniem Hieronima Łopacińskiego.
Nowa filia miejskiej instytucji miałaby w sobie łączyć cechy biblioteki i dzielnicowego domu kultury, którego nie ma na Wieniawie.
Szacowany przez instytucję koszt inwestycji to około dwa miliony złotych. W tym roku Biblioteka złożyła wniosek o dofinansowanie ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W ubiegłym roku do uzyskania tego świadczenia zabrakło trzech punktów.



