Sprawca śmiertelnego wypadku pod Lubartowem wyjdzie z aresztu. Chodzi o Patryka P., który w marcu na obwodnicy Lubartowa jechał pod wpływem alkoholu i najechał na poprzedzający pojazd. Ten stanął w płomieniach, a jego kierowca zginął na miejscu. Dziś zakończył się trzymiesięczny okres tymczasowego aresztu dla 21-latka.
– Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu – mówi Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie
W ciągu dwóch tygodni sąd zdecyduje, czy mężczyzna wróci do aresztu.
Patryk P. w nocy jechał wokół miasta samochodem ojca – byłego mistrza Polski w kolarstwie oraz radnego powiatowego. Jego BMW najechało na prawidłowo jadącego przed nim Jeepa. Kierujący nim Kamil O. zginął w płomieniach. Patrykowi P. grozi do 8 lat więzienia.


