Odra, czyli jedna z najbardziej zaraźliwych chorób wieku dziecięcego staje się coraz powszechniejsza. W tym roku w Polsce odnotowano już ponad 140 przypadków i liczba ta rośnie. W 2017 było ich znacznie mniej, bowiem zdiagnozowano 59 zachorowań na tę chorobę.
Wirus dotarł także na Lubelszczyznę. Odnotowano już 6 przypadków. Jednym z ostatnich był licealista z Włodawy, który pochodzi z Ukrainy. U naszych wschodnich sąsiadów obowiązku szczepień nie ma. Stąd zawrotna liczba zachorowań. Od stycznia 2018 roku na terenie tego kraju zdiagnozowano aż 30 tysięcy, najwięcej z nich w zachodniej części kraju, w tym w obwodach graniczących z Polską – Wołyńskim i Lwowskim.
O tym jak chronić się przed chorobą opowiada Irmina Nikiel, szefowa Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie:
Odra może przebiegać na różne sposoby, jednak w niektórych przypadkach może być szczególnie groźna. Zapytaliśmy mieszkańców Lublina o to czy wiedzą jak zapobiegać chorobie, jakie ma objawy, a także czy korzystają ze szczepień.
Okazuje się, że wiedza na temat tej zakaźnej choroby może nie być kompletna. Odra może nie być szczególnie groźna sama w sobie, lecz jej powikłania mogą być nawet śmiertelnie niebezpieczne.
— dodaje szefowa lubelskiego Sanepidu Irmina Nikiel.
Osoby, które nie mają pewności czy były szczepione lub czy przechorowały odrę w młodości mogą się zgłosić do swojego lekarza. W takiej sytuacji warto sprawdzić poziom przeciwciał, które mogą ochronić organizm przed zarażeniem.
Karolina Piszewska/ Igor Skrzypek



