Przyszedł czas podsumowań programu „Rodzina 500+”

W 2016 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził program państwowy, który, najprościej rzecz ujmując, ma za zadanie pomóc rodzicom w wychowywaniu dzieci poprzez świadczenia pieniężne. Mowa oczywiście o „Rodzina 500+”

Projekt trwa do dzisiaj, a niedawno Rada Ministrów zapowiedziała rozszerzenie programu. Obecnie pięćset złotych trafia do rodzin, w których jest przynajmniej dwójka dzieci. Od lipca takie świadczenie otrzymają rodziny również na pierwsze dziecko, niezależnie od progu dochodowego. 500+ nie podlega opodatkowaniu i dotyczy podopiecznych do 18 roku życia.
W 2018 roku koszt programu wyniósł około 24 i pół miliarda złotych. Dla porównania, wydatki budżetu państwa oszacowano na 397 miliardów złotych. W poniedziałek minęły trzy lata od wejścia programu w życie. Z tej okazji politycy PiSu podsumowywali jego efekty, mówił o nich między innymi wojewoda lubelski Przemysław Czarnek:

podsumowanie 3 lat

Zdaniem rządu świadczenie wpłynęło na zwiększoną liczbę urodzeń. Faktycznie, współczynnik dzietności w ostatnich latach wzrósł i po raz pierwszy od dłuższego czasu osiągnął wynik 1,4 dziecka na matkę. Trudno jednak mówić o gwałtownym odmładzaniu Polski, bowiem jest nas coraz mniej. W zeszłym roku zmarło najwięcej Polaków od czasów II wojny światowej. Innym, równie ważnym zdaniem polityków efektem 500+ jest zmniejszenie ubóstwa.

Między innymi o tym mówi Mariusz Kidaj, zastępca dyrektora wydziału polityki społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego:

mariusz kidaj

Wielu ekonomistów nie podchodzi do programu tak entuzjastycznie jak politycy. Zdaniem specjalistów nie da się oszacować dokładnych efektów tego świadczenia. Program sam w sobie generuje ogromne koszty, które dotyczą nie samych wypłat dla rodzin, ale realizacji. 500+ może także napędzać inflację.

 

Karolina Piszewska/Michał Gardyas

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Centrum Uwagi, Wydarzenia