Mieszkańcy dzielnicy Szerokie postulują o usunięcie części ekranów akustycznych znajdujących się wzdłuż ulicy Solidarności. Prośbę w ich imieniu złożyła do prezydenta Krzysztofa Żuka, lubelska radna Monika Orzechowska.
Problemem jest to, że wg mieszkańców ekrany zostały wybudowane w taki sposób, że po stronie skansenu odbijają one dźwięki. Po drugiej stronie znalazły się ekrany wchłaniające, które jednak są za niskie. Dźwięki są ponadto potęgowane przez okoliczny teren.
Mówi o tym Józef Tomasz Kaźmierczak, przewodniczący rady dzielnicy Szerokie
Jak dodaje, błędy były zauważane już podczas realizacji projektu, jednak projektanci uznali, że wszystko jest w porządku.
Tego samego zdania jest Ratusz, jak tłumaczy Karol Kieliszek z Urzędu Miasta, hałas nie przekracza dopuszczalnych norm.
Urzędnicy, aby zniwelować problem wprowadzili ograniczenia prędkości na tym odcinku – z 90, do 60 km/h. Mało kto jednak go przestrzega, gdyż wielu kierowców uważa je za absurdalne.
Propozycję w imieniu mieszkańców złożyła więc radna Monika Orzechowska
Czy takie rozwiązanie ma szanse powodzenia mówi Karol Kieliszek
Ratusz nie wyklucza jednak zlecenia kolejnych pomiarów hałasu.
Dźwięk: Inna Yasnitska



