Polska jest państwem najczęściej sprawdzanym przez Europejski Trybunał Obrachunkowy – informuje Najwyższa Izba Kontroli.
W latach 2007-2013 Polska otrzymała blisko 80 mld euro z unijnego budżetu. W rekordowym pod tym względem 2013 roku absorpcja przekroczyła 16 mld euro. Trybunał sprawdza, jak te środki zostały wykorzystane.
Kiedy dany kraj jest największym beneficjentem funduszy europejskich, jest jednocześnie najbardziej kontrolowany – wyjaśnia Augustyn Kupik, audytor w Trybunale Obrachunkowym. Nie dopatruje się on w tym jednak powodów do niepokoju.
Najcięższych błędów jest niewiele. W 2013 r. Trybunał skierował do Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych 14 spraw. W tych przypadkach audytorzy podejrzewali wyłudzenia lub sprzeniewierzenia unijnych pieniędzy. Jednak zdecydowana większość stwierdzanych nieprawidłowości ma charakter formalny lub merytoryczny.
To zasługa m.in. sprawnie funkcjonującego w Polsce systemu nadzoru i kontroli. Mniej błędów od Polaków w transakcjach mają procentowo tylko cztery kraje: Łotwa, Słowenia, Belgia i Estonia.


