Politycy PiS apelowali do rządu o przyjęcie obniżki VAT-u i akcyzy. Do briefingu dołączyła kontrmanifestacja KO.
Podczas konferencji w Panieńszczyźnie pod Lublinem politycy zwracali uwagę, że obecnie na wielu stacjach paliw olej napędowy kosztuje ponad 8 zł za litr. Poseł Przemysław Czarnek zwrócił się do parlamentarzystów o przyjęcie projektu ustawy przygotowanego przez PiS. Zakłada on obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz zmniejszenie akcyzy do minimalnych poziomów dopuszczonych przez Unię Europejską.
Jeżeli jutro nie przyjmiemy naszej ustawy obniżającej VAT, to Polacy będą do końca wakacji jeździć na najdroższym paliwie, jakie kiedykolwiek było w Polsce – mówił poseł Przemysław Czarnek.
W tym samym czasie wydarzeniu organizowanemu przez PiS towarzyszyła kontrmanifestacja grupy osób z europosłanką Martą Wcisło na czele. Ta skrytykowała wystąpienie polityków z opozycji. Jak zaznaczyła, rząd przygotował ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, z której wpływy miały sfinansować obniżenie cen paliw. Określiła również wystąpienie polityków PiS jako „propagandę, manipulację i dezinformację”.
Prezydent Karol Nawrocki zablokował tę ustawę. Stanął po stronie koncernów, a nie po stronie obywateli – mówiła europosłanka KO Marta Wcisło
Do sytuacji odniósł się również premier Donald Tusk. Wskazywał on na możliwość regulowania cen na stacjach przynajmniej w ciągu ostatnich dwóch tygodni wakacji. Jednocześnie szef rządu 25 lipca skrytykował otwarcie decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
Swój komentarz skierował również minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który podkreślił w ubiegły piątek, iż skierowanie przez prezydenta ustawy do TK zablokowało 4 mld zł dla budżetu państwa, które mogło pokryć koszty pakietu CPN. Program „Ceny Paliwa Niżej” wygasł na końcu czerwca, a koszty jego działania oszacowano na około 4,7 mld zł.
Przekierowana ustawa zakłada, że sprzedawcy i producenci paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków w okresie podwyższonych cen paliw. 3,8 mld zł ma zostać pokryte w tym roku, a reszta w 2027 roku. Wymienionymi podatnikami mają być podmioty prowadzące w Polsce działalność polegającą na wytwarzaniu paliw ciekłych, obrocie paliwami za granicą oraz importerzy na rzecz wewnątrzwspólnotowego nabycia. Objęte ustawą są duże koncerny oraz średnie, małe i mikropredsiębiorstwa. Jest to liczba około 20–30 podmiotów.
Paulina Czeryna / Szymon Skrzypek





