Cel – lepszy dostęp do służby zdrowia. Ten argument przyświecał Ministerstwu podczas prac nad nowelizacją ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.
Projekt przewiduje, że pielęgniarki i położne z tytułem zawodowym magistra będą miały prawo samodzielnie wystawiać recepty na niektóre leki. Osoby z tytułem licencjata mogłyby to robić na zlecenie lekarza. W obu przypadkach warunkiem byłoby ukończenie specjalistycznego kursu.
Obowiązywałby on osoby już wykonujące zawód. Dla osób przygotowujących się do jego uzyskania przewidziane jest rozszerzenie programu studiów na kierunku pielęgniarstwo i położnictwo.
Jednak nie wszyscy uważają to za dobry pomysł.
O tym jakie zdanie mają pielęgniarki na temat planowanego zwiększenia uprawnień mówi Lidia Twardowska, wiceprzewodnicząca Zarządu Regionu Lubelskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych
K28_7ECBC08A3CC84ACEAD68ABD7348A761D
Pielęgniarek w tym momencie jest zbyt mało. Przerzucanie obowiązków lekarzy i dokładanie obowiązków pielęgniarkom powoduje że pielęgniarek do wykonywania czynności pielęgniarskich będzie jeszcze mniej. Dlatego też uważamy że jest to pomysł bardzo chybiony.
Problemem jest również brak odpowiedniego merytorycznego przygotowania – dodaje Twardowska
K28_C0C1AE774D5E4CB088A8E99EC8907E1B
Pielęgniarki nigdy nie były przygotowywane do wypisywania recept.Pewnie jakieś działania w tym kierunku byłyby podejmowane, niemniej jednak to nie jest tak prosto jakby wydawało się panu ministrowi.
Nowe uprawnienia pielęgniarki miałyby uzyskać od 1 stycznia 2016 r. Wykaz leków, na które pielęgniarki będą mogły wypisać recepty, określi minister zdrowia.
Maciek Brewczuk


