Lubelskimi ulicami od pewnego czasu poruszają się dwa elektryczne samochody z logo PGE.
Elektrycy prowadzą za ich pomocą badania skupiające się na wprowadzeniu nowej technologii opracowanej przez naukowców z Politechniki Lubelskiej.
Zaprojektowali oni układ szybkiego ładowania samochodów elektrycznych. Pozwala on jednak nie tylko na transfer energii z sieci do auta, ale również na odwrót.
W samochodach elektrycznych, energia pobierana jest jedynie wtedy, gdy się poruszają – w przeciwieństwie do większości aut spalinowych, które potrzebują jej cały czas.
Jak wygląda proces ładowania takich samochodów mówi dr hab. Wojciech Jarzyna z Politechniki Lubelskiej
Za pomocą technologii będzie można tworzyć zasobniki energii. Będzie je można wykorzystać w domu, ale również w strefie publicznej.
Przełomowe w tym wynalazku będzie to, że operator będzie przy ich pomocy miał możliwość sterowania mocą w sieci. Pozwoli to na ograniczenie zakłóceń w niej zachodzących.
Jak przekonuje Wojciech Jarzyna, to rozwiązanie pozwoli uniknąć wyłączenia sieci.
Projektowane zasobniki mają też znaleźć szersze zastosowanie. Naukowcy chcą, by były one montowane na słupach, z których będzie można czerpać energię, pozwalającą na ładowanie samochodów.
Mają one być skojarzone z oświetleniem LED. Poprzez wyświetlanie różnych barw będą one informować o stanu naładowania układu.
W planach jest również wykorzystanie smartfonów. Za ich pomocą będzie można uruchomić dany słup, rezerwować go na daną godzinę oraz sprawdzić, który jest dostępny.
W połowie przyszłego roku powinien być już opracowany prototyp. Najpóźniej na początku 2019 dwa będą już funkcjonować. Jeden przy siedzibie PGE, a drugi przy budynkach Politechniki Lubelskiej.
Dźwięk: Kinga Ludwik



