Choć zakończony w niedzielę festiwal Falkon dotyczy głównie szeroko rozumianej fantastyki, to jego uczestnicy mogli dowiedzieć się wielu innych rzeczy.
Jedna z prelekcji dotyczyła „Największych bzdur w medycynie”, czyli najbardziej pseudonaukowych terapii stosowanych na świecie, które nie mają potwierdzenia naukowego.
Do tych najbardziej rozpowszechnionych należą m.in. stosowanie wody utlenionej bez konkretnych wskazań, a także homeopatia.
Podczas wykładu poruszony został również temat szczepionek.
Każdego roku opracowany jest kalendarz tych obowiązkowych. Jest on wykonywany na podstawie wielu czynników, przez grono ekspertów. Kalendarz zapewnia uzyskanie odporności na odpowiednim poziomie w populacji.
Ponadto chroni nas przed chorobami, które kiedyś potrafiły zdziesiątkować całą społeczność. Do takich chorób zaliczamy krztusiec, błonicę, czy odrę.
Do kalendarza szczepień obowiązkowych nie zalicza się grypa. W jej kwestii nawet lekarze są podzieleni. Każdego roku powstają jednak szczepionki dedykowane przeciwko jej konkretnym typom. Istnieją ponadto grupy zawodowe, którym zaleca się ich wykonywanie.
Jak przyznaje prelegent Maciej Antkiewicz, chirurg z Wrocławia – sam nie wie, czemu ruchy antyszczepionkowe stały się tak popularne w ostatnim czasie.
Rodziców za odmowę szczepienia dzieci może czekać wiele konsekwencji. Oprócz możliwej choroby dziecka w pryszłości, rodzice mogą zostać obciążeni karą finansową od sanepidu. Taka grzywna może wynosić od tysiąca do dwóch tysięcy złotych.
Eksperci ostrzegają, że liczba nieszczepionych dzieci wzrasta od 2010 roku, gdy od tego obowiązku uchyliło się ponad 2400 osób.
W 2016 było to już ok. 23 tysiące osób. Problem szczepień występuje jednak nie tylko w naszym kraju. We Włoszech od początku roku odnotowano 3 tysiące
zachorowań na odrę.
Jednak nie tylko szczepienia zaliczają się do bzdur w medycynie. Wśród nich jest także stosowanie wody utlenionej jako remedium na każdą chorobę.
Więcej o tym mówi Maciej Antkiewicz
Są jednak również mniej kontrowersyjne metody leczenia, które również nie zawsze działają. Przykładem może być witamina C. Przeświadczenie o jej skuteczności szerzą w dużej mierze koncerny farmaceutyczne. Badania dowodzą jednak, że jedynie przyjmowanie jej przez cały rok, może niewiele skrócić czas trwania przeziębienia.
Pamiętajmy, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś dostrzega u siebie poważne objawy choroby, powinien udać się przede wszystkim do lekarza pierwszego kontaktu.



