Luke Littler obronił tytuł Mistrza Świata – podsumowanie

Mistrzostwa Świata PDC w darcie 2026 dobiegł końca. Po raz pierwszy w historii arena Alexandra Palace gościła aż 128 zawodników ze wszystkich zakątków świata. Rywalizacja o najważniejsze trofeum dostarczyła wiele niespodzianek.

(fot. Taylor Lanning / PDC)

Pierwsza większa sensacja miała miejsce już w pierwszej rundzie. 18. w światowym rankingu Mike De Decker przegrał 2:3 z Kenijczykiem Davidem Munyua, który do czynienia z lotkami ma zaledwie od trzech lat. Zaskakująca była też porażka Gerwyna Price’a w drugiej rundzie. Walijczyk był jednym z głównych kandydatów do ostatecznego triumfu. Były Mistrz Świata musiał uznać wyższość Wesleya Plaisiera, przegrywając 0:3.

Serca kibiców w Ally Pally skradła największa niespodzianka turnieju czyli Justin Hood. Anglik w drodze do ćwierćfinału wyeliminował znacznie wyżej notowanych rywali m.in. Danny’ego Nopperta czy Josha Rocka. Jego przygodę z turniejem zakończył Gary Anderson, który odpalił z formą w najważniejszym okresie roku. „Latający Szkot” dotarł aż do półfinału i awansował w rankingu na szóstą pozycję.

Świetnie zaprezentował się również Ryan Searle. „Heavy Metal” rozegrał znakomity turniej i pokazał genialną dyspozycję na podwójnych. W półfinale trafił, jednak na dominatora rozgrywek czyli Luke’a Littlera. Walkę o finał „The Nuke” wygrał, aż 6:1. W wielkim finale czekał na niego Gian Van Veen. „The Giant” stał się „jedynką” holenderskiego darta, wyprzedzając legendarnego Michaela Van Gerwena po 14 latach dominacji. Holender w finale zagrał całkiem nieźle. To, jednak nie wystarczyło na rozpędzonego Anglika. Średnia 106 punktów i 46% na podwójnych sprawiło, że wielki finał stał się jednostronnym widowiskiem. Littler obronił tytuł, wygrywając, aż 7:1, pokazując kto obecnie rządzi w darterskim świecie.

Polskę reprezentowało, aż trzech zawodników. Krzysztof Kciuk zakończył swoją przygodę bardzo szybko, przegrywając boleśnie z Irlandczykiem – Williamem O’Connerem. Sebastian Białecki trafił na jedno z najtrudniejszych losowań, bowiem „Bolt” trafił na rankingową czwórkę, czyli Stephena Buntinga. Po emocjonującym spotkaniu Polak przegrał 2:3. Najdalej zaszedł najlepszy polski darter Krzysztof Ratajski. „The Polish Eagle” w drodze do ćwierćfinału zaliczył imponujący comeback w meczu z Wesley’em Plaisierem. W 1/8 finału pewnie zwyciężył z Luke’em Woodhousem. W meczu o półfinał przegrał ze wspomnianym zwycięzcą turnieju Luke’ em Littlerem.

Teraz fanów darta czeka prawie miesięczna przerwa od poważnych turniejów telewizyjnych. W lutym ruszy nowy sezon Premier League. PDC zapowiedziało już, że obsada turnieju zostanie ogłoszona 5 stycznia. Tymczasem dla fanów darterskich emocji czeka Q-School czyli pojedynek o kartę PDC i status zawodowego gracza darta.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Sport