Lotto AZS UMCS Lublin domyka rundę zasadniczą zwycięstwem

Lotto AZS UMCS Lublin zakończył pierwszą część sezonu wygrywając z Wisłą Kraków 74:71. Akademiczki pomimo wielu nerwowych momentów znowu okazały się lepsze.

Pierwsza kwarta rozpoczęła się pod dyktando przyjezdnych. Szybkie 2 trafienia po 2 punkty i akademiczki, które delikatnie zdezorientowane podchodziły do tego spotkania. Dominacja zawodniczek Wisły skończyła się jednak przy wyniku 9:9. Wtedy coś się zacięło i to Lublinianki rozpoczęły swój spektakl, zdobywając 7 punktowe prowadzenie przy bierności rywali. Niepewność wdarła się w szyki przyjezdnych, przez co mogliśmy zaobserwować coraz większe problemy z celnością i porozumiewaniem się na boisku. Po objęciu prowadzenia akademiczki nie oddały go do samego końca tej części gry, wygrywając 27:17.

Druga odsłona gry ponownie okazała się bardzo jednostronna aż do samej końcówki, która delikatnie zmieniła obraz tej kwarty, jak i całego spotkania. Po rozpoczęciu i syrenie zapowiadającej drugą kwartę ponownie przyjezdni mieli ogromne problemy z nawiązaniem równej rywalizacji z biało-zielonymi. Na 1:30 do końca Wisła zaczęła odrabiać stratę, która wynosiła aż 17 punktów i zdominowała parkiet, minimalizując stratę do 7 oczek.

Po długiej przerwie zawodniczki wychodziły przy wyniku 45:38. Po raz pierwszy ponownie punktowały krakowianki, które w tej odsłonie pokazały swoją determinację i wolę walki. Była to najgorsza kwarta w wykonaniu obu zespołów. Kibice zobaczyli zaledwie 27 punktów. Pierwszy raz od pierwszej kwarty Wisła doprowadziła do remisu na trochę ponad 3 minuty do końca, mieliśmy wynik 51:51. Ostatecznie akademiczki wyszły z tej batalii obronną ręką, wychodząc na 4 punktowe prowadzenie przed ostatnią odsłoną gry.

Ostatnia część gry zapowiadała się zatem bardzo emocjonująco. Rozpędzona Wisła i zepchnięte w kozi róg Lublinianki. Walkę rozpoczęli goście. To oni punktowali ponownie jako pierwsi. Od tego momentu na parkiecie rozpoczęła się prawdziwa batalia o każdy punkt. Kiedy tylko Lublinianki powiększały przewagę, goście odpowiadali. Ta wymiana trwała aż do samego końca spotkania. Kiedy goście w samej końcówce rozpoczęli próbę uratowania wyniku. Na 5 sekund do końca spotkania tablica pokazywała wynik 71:74 i piłka była w rękach Lublinianek. Wydawało się, że gorąca sytuacja została opanowana, jednak wtedy po rozpoczęciu przez Dominikę Ulman z bocznej strefy boiska wdarł się błąd. Akademiczki straciły piłkę, a goście stanęli przed szansą na wyrównanie. Tę szansę otrzymała najlepiej punktująca zawodniczka w tym spotkaniu, czyli Taylor Williams, która oddała rzut za 3 punkty. Na szczęście dla Lublinianek piłka wraz z syreną końcową odbiła się od tarczy, nie znajdując drogi do kosza. Tym samym to AZS triumfował w tym spotkaniu, wygrywając 74:71.

Najlepszą zawodniczką w Lubelskiej ekipie pod nieobecność Robbie Ryan ponownie została Brooqe Williams, która zanotowała przy swoim nazwisku 16 punktów, 4 zbiórki i 2 asysty. Na uwagę zasługuje też Dominika Ulman, która jako młodzieżowiec dała drużynie aż 12 punktów.

Tym samym Lotto AZS UMCS Lublin zapewnił sobie drugie miejsce i w fazie play-off zmierzy się właśnie z Wisłą Kraków, na którą zawodniczki Karola Kowalewskiego przygotowywały się już od jakiegoś czasu. Kolejnym plusem na korzyść AZS-u będzie powrót kapitan zespołu Robbie Ryan. Amerykanka powinna wrócić do pełni sił przed pierwszym spotkaniem z Wisłą.

Kolejne emocje w Orlen Basket Lidze Kobiet po przerwie kadrowej.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Arena Akademicka, Sport