Specjaliści z Samodzielnego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie ratują życia pacjentom z niewydolnością wielonarządową. Możliwe jest to dzięki aparaturze ECMO (Extracorporeal Membrane Oxygenation), która w ciągu trzech lat pomogła już 37 osobom.
W lubelskim ośrodku urządzenie używane jest jako sztuczne płuco. Pacjentami są stosunkowo młode osoby, które trafiają do szpitala m.in. z ciężkimi powikłaniami po grypie. O tym czym jest aparatura i w jaki sposób funkcjonuje mówi Profesor Mirosław Czuczwar, kierownik II Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym Nr 1 w Lublinie:
Osoby, które podlegają leczeniu pochodzą nie tylko z województwa lubelskiego, ale także z mazowieckiego, podkarpackiego, małopolskiego i świętokrzyskiego. Większość z nich była transportowana z innych ośrodków. Pacjent, który kwalifikuje się do ECMO, najczęściej już nie kwalifikuje się do transportu - dodaje Czuczwar:
Osoby, którze trafiają do ośrodka ECMO są pacjentami w stanie krytycznym. Obecnie w lubelskiej placówce 3 pacjentów jest w trakcie leczenia, a 2 przechodzi rekonwalescencję. Potrzebujących takiego leczenia można zgłaszać przez kontakt z lekarzem dyżurnym Oddziału Intensywnej Terapii SPSK1.
Aleksandra Ludwiczuk/ Marek Skowronek



