Motor Lublin przygotowuję się obecnie do rundy wiosennej w tureckim Belek. Za podopiecznymi trenera Mateusza Stolarskiego pierwsze treningi oraz sparingi. Mimo wzrastającej formy zawodników można odczuć, że w klubie panuje lekki nieład.
Problemy rozpoczęły się jeszcze w poprzednim roku. W programie „Ekstraklasa po godzinach” na Canal+ właściciel oraz prezes Zbigniew Jakubas poinformował o zakończeniu współpracy z ówczesnym dyrektorem sportowym klubu – Pawłem Golańskim. Jak sam tłumaczył, jego decyzja nie jest podyktowana nieudanymi ruchami transferowymi, a wymaganiami wobec osoby piastującej to stanowisko.
„Faktem jest, że z Panem Pawłem Golańskim nie będziemy kontynuować współpracy. On jeszcze jest w klubie do końca rundy. Mam duży do niego szacunek, natomiast powiem, czego oczekuje. Dyrektor sportowy będzie musiał na stałe mieszkać w Lublinie, być może z całą rodziną i po prostu być na wszystkich treningach, ustawić dobrze dział skautingu. […] To nie jest prawda, że został zwolniony, bo zrobił złe transfery”
Według wielu ekspertów na jego pozycji ma pojawić się Veljko Nikitović, zajmujący obecnie stanowisko dyrektora sportowego w Arce Gdynia. Jego kontrakt obowiązuje jednak do 30 czerwca 2026 roku, a więc według tych informacji wynika, że do końca obecnego sezonu Motor będzie funkcjonował bez osoby na wspomnianym etacie.
Kilka miesięcy później klub poinformował o wystawieniu trzech zawodników na listę transferową. Wśród nich znajdują się: Florian Haxha, Renat Dadashov (oboje pozyskani w letnim okienku transferowym) oraz Krystian Palacz (w klubie od 2023 roku).
Polski obrońca, według informacji Kamila Bętkowskiego, ma niedługo zasilić drużynę Betclic 1. ligi – Odrę Opole. Dadashov jest natomiast łączony z obecnie trzecią siłą azerskiej ekstraklasy – Zirą FK.
🆕 Kolejny zawodnik Motoru Lublin na radarze innego kluczu. Krystian Palacz może zasilić Odrę Opole. https://t.co/2B5iNscOc6
— Kamil Bętkowski (@kbetkowski10) January 19, 2026
Na początku nowego roku w mediach pojawiły się kolejne informację związane z obecnymi piłkarzami Motoru, Bartoszem Wolskim oraz Michałem Królem. Do tych doniesień szybko odniósł się Łukasz Jabłoński – wiceprezes zarządu.
Bieżące info:
— Łukasz Jabłoński (@jablonski_l84) January 19, 2026
M. Król – potwierdzam, że do Klubu wpłynęła oferta, rozważamy różne scenariusze, ale w pierwszej kolejności dowie się o nich sam piłkarz, na dziś Michał jest zawodnikiem Motoru.
B. Wolski – otrzymał od nas uczciwą propozycję, czekamy na jego decyzje.
Pozostałe…
W sprawie Wolskiego pewne jest zainteresowanie GKS-u Katowice, o którym mówił Dawid Dubas – dyrektor sportowy klubu, w rozmowie z portalem Meczyki.pl
„Nie chcielibyśmy wywierać presji na zawodniku – musi poczuć pewne rzeczy, ocenić swoją sytuację w obecnym klubie – my też z klubem już nawiązaliśmy kontakt, że podjęliśmy rozmowy – chcemy być transparentni. Na pewno Wolski byłby mile widziany w naszym zespole, ale tego muszą chcieć wszystkie zainteresowane strony.”
Z kolei sytuacja Michała Króla została skomentowana przez prezesa Wisły Płock – Piotra Sadczuka także w rozmowie z Meczyki.pl podczas obozu w Belek.
„Chcemy, by Michał Król przyszedł do nas już zimą. Po tym, jak wypłynęła informacja, że trafi do nas latem, najlepszą opcją dla wszystkich byłoby to, gdyby trafił w tym oknie. (…) Chciałbym, żeby jeszcze w Turcji zmienił hotel.”
Ponadto, wielu zawodnikom pierwszego zespołu wygasają obecne kontrakty z końcem trwającego sezonu. Wśród grupy 18 piłkarzy znajdują się między innymi: Sergi Samper, Mbaye Ndiaye czy Ivan Brkić.



