Jej matka i konkubent mieli dopuścić się bicia i przypalania dziecka papierosem.
Sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie interwencja osoby z sąsiedztwa, która zawiadomiła Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Lublinie. Jej zaniepokojenie wywołało to, że matka wychodziła z dziewczynką tylko po zmierzchu, kiedy było ciemno, a na twarzy dziecka widoczna była rozcięta warga. Sprawą zajęła się policja
Późniejsza opinia biegłego lekarza potwierdziła przejawy agresji wobec dziewczynki.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie
- mówi Piotr Sitarski z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Oskarżeni Paweł G. i Klaudia O. nie przyznali się do winy, tłumacząc, że obrażenia powstały u dziecka w wyniku upadku ze schodów. Okazało się również, że dziewczynka była zaniedbywana, ponieważ miała odparzenia od moczu.
Matkę objął zarzut znęcania się nad dzieckiem, obciążony karą do 5 lat pozbawienia wolności. Natomiast konkubentowi postawiono zarzut fizycznego i moralnego znęcania się ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Obecnie Amelia znajduje się pod opieką biologicznego ojca.
Rafał Gliński



