Trwa spór o powstanie jednostki wojskowej w Poniatowej. Przemysław Czarnek oraz burmistrz miasta przedstawiają swoje argumenty.
W 2023 roku zapadła decyzja o przekazaniu 76 hektarów na rzecz stworzenia tam punktu istotnego obrony terytorialnej na wschodzie Polski. W grudniu ubiegłego roku, z tego pomysłu zrezygnowano, a decyzję umotywowano faktem odnalezienia szczątków ofiar wojennych dwóch obozów, które wcześniej znajdowały się na danym terenie.
Więcej o tym mówił Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wczorajszego (25.01) koncertu noworocznego w Lublinie:
Z drugiej strony padają argumenty o tym, że w piśmie odrzucającym inicjatywę nie ma dokładnych informacji o przeprowadzanych badaniach ani o odnalezionych szczątkach. Zwolennicy powstania oddziału przedstawiają również argumenty o ważności obrony kraju w przypadku ewentualnego zagrożenia związanego z wojną w Ukrainie.
Swoją opinię na temat zaistniałej sytuacji przedstawił Przemysław Czarnek:
Zaistniała sytuacja uderza w lokalne interesy. Jak twierdzi burmistrz Poniatowej, Paweł Karczmarczyk, stworzenie jednostki było również istotne dla rozwoju regionu.



