Górnik Łęczna przeżywa renesans formy pod wodzą trenera Jurija Szatałowa. W ostatniej kolejce pokonali wyżej usytuowaną w tabeli Miedź Legnicę, notując drugie zwycięstwo z rzędu oraz pierwsze na wyjeździe w sezonie. Szansa na podbicie Pruszkowa jest więc bardzo wysoka.
W poprzedniej serii gier Betclic 1. Ligi zielono-czarni wygrali z siódmą w tabeli drużyną 2:0. Więcej o samym spotkaniu przeczytacie w poniższym artykule.
CZYTAJ: Górnik Łęczna pnie się w górę tabeli. Druga wygrana z rzędu
Tym razem zadanie na papierze wydaje się o wiele prostsze. Górnik zmierzy się z przedostatnim w tabeli Zniczem Pruszków, będącym pozycję niżej niż zielono-czarni.
Komentował po ostatnim spotkaniu trener Jurij Szatałow
Podopieczni trenera Łukasza Smolarowa także mają za sobą dosyć udaną kolejkę. Mimo, że nie zgarnęli trzech punktów na swoje konto, napsuli sporo krwi wiceliderowi tabeli, a więc Śląskowi Wrocław, remisując 2:2. Przez wiosnę zdołali jednak wygrać tylko jedno spotkanie, pokonując 1:0 ostatni w lidze GKS Tychy. W swoim dorobku mają także cztery remisy oraz pięć porażek.
W poprzednim pojedynku obu drużyn padł remis 1:1, natomiast na bramki musieliśmy czekać do samego końca meczu. Znicz wyszedł na prowadzenie w 85 minucie po trafieniu z rzutu karnego Dominika Sokoła. Chwilę później do głosu doszedł Kamil Orlik, którego bramka zatrzymała jeden punkt na stadionie przy alei Jana Pawła II.
Górnik na ten moment traci trzy oczka do miejsca 15, ostatniego niezagrożonego spadkiem. Znicz natomiast potrzebuje pięciu punktów, aby opuścić czerwoną strefę rozgrywek.
Mecz odbędzie się już jutro (24.04) o godzinie 18:00.



