W meczu o „sześć” punktów Górnik Łęczna zremisował na wyjeździe ze Zniczem Pruszków spotkaniu 30. kolejki Betclic 1. Ligi. Zielona-czarni mimo podziału punktów pozostają w walce o pozostanie w pierwszej lidze.
Piątkowe starcie miało bardzo ważne znaczenie dla obu zespołów w kontekście walki o utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy. Porażka, którekolwiek z drużyn mocno skomplikowałaby sytuację w tabeli. Początek spotkania wyglądał jednak znacznie inaczej. Obie ekipy próbowały wyczekać przeciwnika i unikały błędów. W zespole Łęcznian wyróżniał się Dawid Tkacz, który próbował napędzać akcje z lewej strony boiska. Pierwszą dogodną okazję na bramkę od razu wykorzystali gospodarze. W 27. minucie Ciepiela popisał się świetnym dryblingiem w polu karnym i strzałem po ziemi umieścił piłkę w siatce. Kilka minut później zawodnicy z Pruszkowa. Do dogrania Boreckiego dopadł Bąk, który delikatnym uderzeniem pokonał bramkarza gości. Ta sytuacja wstrząsnęła zawodnikami Jurija Szatałowa, którzy błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat. Jeszcze przed przerwą do dośrodkowania z rzutu rożnego doszedł Mateusz Hołownia, który zdobył bramkę kontaktową. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 2:1
W drugą odsłonę gry lepiej weszli „Górnicy”, którzy od samego początku próbowali odrobić straty. Mimo licznych ataków i wielu prób pokonania bramkarza Pruszkowian, piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki. Gospodarze zostali wepchnięci w swoją część boiska. Najgodniejszą sytuację na zdobycie wyrównującego trafienia miał Myszor. Piłka po jego strzale nieznacznie minęła poprzeczkę. W 80. minucie liczne próby Górnika wreszcie przyniosły efekt. Ponownie do dośrodkowania z narożnika boiska. Do piłki dopadł Jaroszyński, a ten strzałem głową wyrównał stan meczu. Remis nie satysfakcjonował żadnej z drużyn. W końcówce spotkanie oba zespoły wymieniały się atakami. Duża liczba wykreowanych sytuacji nie przyniosła więcej trafień w spotkaniu. Mecz zakończył się wynikiem 2:2. Żadna z ekip nie może być zadowolona z takiego rozstrzygnięcia. Zarówno Znicz, jak i Górnik próbuje pozostać na zapleczu Ekstraklasy
Następne spotkanie zielono-czarni rozegrają u siebie 1 maja ze Śląskiem Wrocław. Pierwszy gwizdek o 20:30.
.



