17 stycznia jest nazywany „Dniem porzucenia postanowień noworocznych”. Czy jest jednak sposób, aby motywacja trwała dłużej niż pół miesiąca?
Koniec starego roku jest zawsze czasem podsumowań i obietnic „poprawy”, a początek nowego aktywuje myślenie o „lepszej wersji siebie”. Zobowiązania, których wówczas się podejmujemy często są bardzo korzystne z perspektywy zdrowia czy rozwoju. Jednak kiedy nasze ambitne cele napotykają przeszkody, szybko z nich rezygnujemy.
O tym, dlaczego tak się dzieje mówi dr Paweł Kot z Katedry Psychologii, Emocji i Motywacji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego:
Ekspert dodaje, że do planowanych zobowiązań warto się przygotować oraz zadbać o wsparcie otoczenia. Ważne jest także, aby duże cele rozkładać na kilka mniejszych, a małe sukcesy nagradzać.



