Radiolodzy, policjanci, pielęgniarki, nauczyciele, a teraz taksówkarze. Ta grupa zawodowa zapowiedziała protest w Warszawie.
8 kwietnia została zaplanowana przez wielu nazywana największa taka akcja w historii. W ostatnich latach taksówkarze protestują regularnie. Głównym powodem niezadowolenia są korporacje takie jak Uber czy Taxify. Rząd przygotował już siódmą wersję ustawy, która ma uregulować działalność takich firm w Polsce, ale taksówkarze mają już dość czekania i chcą natychmiastowych zmian.
Czujemy się oszukiwani, tłumaczy Paweł Maruszak, prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Taksówkarzy:
Taksówkarze zapowiadają, że jeszcze zanim dojdzie do strajku, będą starać się zorganizować spotkanie z przedstawicielami ministerstw przedsiębiorczości, infrastruktury i cyfryzacji. Jednak 8 kwietnia kierowcy taksówek w całej Polsce zamierzają przyjechać do Warszawy. Nie wiadomo ile jednak osób przyjedzie wtedy do stolicy, ani dokładnie w jaki sposób strajk miałby się odbyć. Jak donosi „Rzeczpospolita” kierowcy chcą tego dnia zablokować ulice Warszawy.
Jak dodaje Paweł Maruszak, Lublinianie zamierzają dołożyć swoją cegiełkę do tego sprzeciwu:
Dla osób, które 8 kwietnia wybierają się do stolicy, lepiej będzie skorzystać z alternatywnych środków transportu takich jak rower czy metro.
Dźwięk: Karolina Piszewska



