Miały trafić na hiszpański rynek, a skończyły na placu pod Warszawą. Lubelska Krajowa Administracja Skarbowa wspólnie z europejskimi służbami udaremniła przekręt celny.
Proceder opierał się na wykorzystaniu tzw. procedury unijnego tranzytu zewnętrznego. Towary wjeżdżające do Polski przez Oddział Celny w Małaszewiczach oficjalnie figurowały w dokumentach jako ładunek zmierzający na Półwysep Iberyjski, co pozwalało na zawieszenie płatności ceł i podatków na terenie naszego kraju.
Więcej o tej sprawie mówi Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie:
Aktualnie dochodzenie w tej sprawie prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy pod nadzorem prokuratury. Michał Deruś, podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy. Śledczy dysponują dowodami sugerującymi, że wykryte kontenery to jedynie wierzchołek góry lodowej w znacznie szerszym łańcuchu przestępczym.



