Zaczęło się od zamiłowania do samochodów terenowych. Później pojawiły się rajdy terenowe organizowane przez Politechnikę Lubelską. Studenci uczelnianego koła sami razem z wykładowcami konstruowali pojazdy, które brały udział w zawodach. Tak w skrócie można przedstawić drogę do utworzenia przez Politechnikę „Buggiego” – pojazdu terenowego zbudowanego całkowicie od podstaw.
Nie jest to jednak zabawka. Uczelnia wobec niego plany ma ambitne. Pojazd w przyszłości ma być wykorzystywany nawet na rynku wojskowym i cywilnym.
Szczegóły pracy nad nim zdradza dr inż. Leszek Gardyński z Politechniki Lubelskiej, członek konsorcjum opracowującego maszynę o nazwie „Buggy”.
Konstrukcja pojazdu trwała rok, razem z częścią projektową. Sama budowa rozpoczęła się w październiku, dlatego maszyna nie jest jeszcze ukończona. Ale ma już cały układ napędowy, większość zawieszenia i układu kierowniczego, siedzenia czy podłogę. Różni się on od innych pojazdów.
Na dalszym etapie prac naukowcy planują zastosować dodatkowe elementy wyposażenia takie, jak: kamuflaż, hol elektroniczny, napęd elektryczny i autonomiczną stację ładowania akumulatorów pojazdu.
Samochód nie jest budowany jedynie jako ciekawostka. Na jego bazie ma powstać więcej pojazdów tego typu. Jednak do tego jest jeszcze długa droga. Najpierw trzeba zdobyć fundusze, które pozwolą budowany właśnie prototyp zamienić w realny samochód gotowy do produkcji.
Jutro odbędzie się oficjalna prezentacja Buggiego. Owoc wielomiesięcznej pracy konstruktorów będzie można zobaczyć od 10 w budynku Centrum Innowacji i Zaawansowanych Technologii Politechniki Lubelskiej. Jego twórcy liczą, że prezentacja przyciągnie inwestorów, którzy pomogą w zrealizowaniu planów, zarówno tych najbliższych, jak i tych najbardziej ambitnych.


