W upały wypad nad wodę może być miłą odskocznią od skwaru miasta. Należy jednak pamiętać, że kąpać możemy się jedynie w strzeżonych akwenach.
– Nie możemy wskakiwać do wody od razu po przebywaniu na słońcu – zauważa Robert Wawruch, przes lubelskiego oddziału Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
– Żadne przepisy nie zastąpią zdrowego myślenia. Nie wolno pić alkoholu i później biec natychmiast pływać. Alkohol jest dla ludzi. Trzeba wiedzieć gdzie i kiedy go pić, ponieważ jest on jedną z najczęstszych przyczyn utonięć.
Gdy widzimy osobę topiącą się, wezwijmy na pomoc ratownika. Gdy nie umiemy pływać możemy rzucić tonącemu coś co utrzymuje się na wodzie. Zapewnimy pływalność temu człowiekowi.
– Nawet ci, którzy umieją poruszać się w w wodzie powinni być ostrożni podczas ratowania tonącego – dodaje Wawruch.
– Osoba tonąca ma niewspółmiernie więcej siły niż by to wynikało z jej sylwetki czy masy. Całkowicie nieobliczalna. Jest to w zasadzie ssak, który walczy o życie. Jeżeli już próbujemy podpłynąć do osoby, która tonie weźmy ze sobą coś, co zapewni nam pływalność.
Od początku roku w naszym województwie utonęło 46 osób. W tym miesiącu woda pochłonęła troje ludzi.


