W ramach 18. kolejki I ligi piłki ręcznej mężczyzn drużyna AZS UMCS Lublin odniosła pewne zwycięstwo nad zespołem SMS ZPRP I Płock, wygrywając 45:37. Świetna postawa na parkiecie przełożyła się na utrzymanie 9. miejsca w tabeli ligowej.
Od pierwszego gwizdka kibice mogli oglądać wyrównane i intensywne spotkanie. Obie drużyny prezentowały skuteczną grę w ataku, co przekładało się na wynik utrzymujący się na styku. W takich momentach szczególnego znaczenia nabierała dyspozycja bramkarzy. Po stronie lublinian Grzegorz Jagodziński prezentował dobrą formę, będąc ważnym wsparciem dla drużyny w kluczowych fragmentach spotkania. Warto zaznaczyć, iż dodatkowym atutem dla gospodarzy był powrót po dwuletniej przerwie golkipera Franciszka Grabowskiego. Zawodnik pomógł w drugiej części meczu swojemu koledze między słupkami, wspierając go w utrzymaniu wysokiego poziomu gry defensywnej i stabilizacji sytuacji w bramce.
– skomentował trener drużyny AZS UMCS Lublin, Łukasz Achruk.
Dla lubelskiej drużyny był to wymagający mecz ze względu na silnego rywala. W składzie gości znaleźli się mistrzowie Polski juniorów, którzy w tym sezonie sięgnęli po złote medale. Największą uwagę w szeregach przyjezdnych przyciągnął Maksym Matyszczyk, który wyróżniał się skutecznością i był jednym z kluczowych zawodników zespołu w ataku. W całym spotkaniu zdobył aż 10 bramek.
Po stronie gospodarzy jednym z najczęściej zdobywających bramki zawodników był prawy rozgrywający Jędrzej Batyra. Tak ocenił grę rywala:
W odróżnieniu od pierwszej połowy, druga część spotkania miała zupełnie inny przebieg. Już w 37. minucie gospodarze prowadzili czterema bramkami.
– skomentował Łukasz Achruk.
W 53. minucie Natan Podsiadło z Płocka otrzymał czerwoną kartkę i opuścił boisko. Osłabienie rywali pomogło drużynie z Lublina powiększyć przewagę. Mecz zakończył się wynikiem 45:37.



