Nie pracują dla żadnej organizacji, a jak sami o sobie mówią, są normalnymi ludźmi, którzą chcą pomagać. Shane i Paul przyjechali do Polski terenowym ambulansem, który wkrótce wesprze Ukrainę.
Jak zaznaczają darczyńcy, ten samochód jest wyjątkowy, ponieważ może jeździć po wyboistych terenach, na które nie wjadą zwykłe ambulanse.
- mówi Jacek Szczot, prezes Wołyńskiego Klubu Automobilowego.
Jak zaznaczają Anglicy, ambulans pojedzie w piątek do Ukrainy, a oni jutro polecą do swojego kraju. Ambulans w Ukrainie ma służyć do celów wojskowych.


