Zakaz importu mięsa z Białorusi i Rosji. Ma to związek z wykryciem choroby o egzotycznie brzmiącej nazwie – Afrykański Pomór Świń. Jest tam ponad 500 siedlisk choroby.
-Wirus nie jest groźny dla ludzi, ale bardzo niebezpieczny dla świń – zauważa profesor Iwona Markowska – Daniel z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach:
-Szybkie wykrycie ogniska choroby skutkuje kosztami około dwóch milionów euro. Opóźnienie o tydzień podwyższa je do dwudziestu dwóch milionów euro. Nie ma żadnej pamięci immunologicznej. Jest to populacja kompletnie naiwna i w związku z tym nie jest w stanie się skutecznie bronić.
By zwalczać chorobę na granicy z Białorusią dezynfekuje się pojazdy. Służby graniczne sprawdzają nawet bagaż podróżnych.
–Wirus może być przenoszony ze środkami transportu i z żywnością, krótko mówiąc. Z mięsem, suszonym bekonem, słoniną, kiełbasą. Jeżeli takie wyroby zostaną wytworzone z mięsa świni chorej i resztki pokonsumpcyjne zostaną wyrzucone czy zostaną wykorzystane do skarmiania zwierząt to, to tą drogą wirus się szerzy – dodaje ekspertka.
Do tej pory w Polsce nie odnotowano żadnego przypadku Afrykańskiego Pomoru Świń. Jej śmiertelność sięga od 80 do 100%.


