Grzegorz Chyliński
Grzegorz Chyliński (Szef Anteny, dziennikarz muzyczny i Dj)
Bałbym się: Kiedyś miałem taki koszmar, straciłem głos, Na szczęście obudziłem się z krzykiem.
Gdybym mógł wybrać, chciałbym mieszkać w: Malownicze miasto położone w górach, Zakopane. Dlaczego? Mam wielki sentyment do tego miejsca, podobno tam zostałem spłodzony.
Film wszech czasów: Raczej filmy, wszystkie dzieła Qentina Tarantino. Chodzą plotki, że mamy podobne poczucie humoru.
Książka, którą kupiłem ostatnio: „Człowiek do wynajęcia. Wyspa” Marka Gaszyńskiego. Dwa opowiadania sensacyjno-szpiegowskie, które łączy postać tajemniczego głównego bohatera, będącego członkiem tajnego stowarzyszenia. Krypto autobiografia znanego dziennikarza radiowego Marka Gaszyńskiego.
Muzyka której nie znoszę: Dwa słowa, DISCO POLO
Najchętniej podróżuję: W góry, nasze rodzime Tatry (słowackimi też nie pogardzę) Z racji tego, że tam podobno zostałem poczęty, proste jest to że uwielbiam wracać tam gdzie się to wszystko zaczęło.
Najlepiej wypoczywam: Na hamaku z kawą i dobrą muzyką. Ale z braku wolnego czasu nauczyłem się odpoczywać w biegu, uwielbiam przysnąć w radiu.
Najlepsza moja cecha: Punktualność, ktoś kiedyś powiedział że poczucie humoru.
Najważniejszy zespół w historii: W historii muzyki to Queen, a w mojej historii to Disturbed.
Nie wyobrażam sobie dnia bez: Bez radia i ludzi z radia. Kiedy przychodzi dzień wolny od radia, odczuwam męski PSM (zespół napięcia przedmiesiączkowego)
Ostatnio najbardziej działa mi na nerwy: Jad ludzki wylewany w internecie. Czas dziwi mnie ile to w ludziach podłości i „polaczkowości”
Pierwsze pieniądze zarobiłem: Na pierwszej komunii świętej, ale do tej pory nie mogę odzyskać ich od rodziców. Pytam się jeszcze raz, GDZIE MOJE PIENIĄDZE Z KOMUNII?
Ulubione danie: Galareta w wykonaniu mojej babci. Ale ostatnio przekonuję się do swojej eksperymentalnej kuchni.
Wydałbym ostatni pieniądze na: Nie wydałbym ostatnich pieniędzy, zakopałbym je w słoiku pod brzozą na podwórku.
Motto życiowe: Żyj tak, aby po Twojej śmierci, zrobiło się nudno.


